
pomysłodawca portalu biznesowego Centrum Firm
Moja przygoda z biznesem zaczęła się znacznie wcześniej niż mogłoby się wydawać. Jako dziesięcioletni chłopiec prowadziłem swój pierwszy „startup” – przydomowy stragan z lemoniadą. Jednak to nie była zwykła lemoniada – receptura powstała dzięki eksperymentom z babcinym ogrodem pełnym świeżej mięty i malin. Szybko nauczyłem się, że sukces tkwi w szczegółach – w upalne dni dodawałem więcej lodu, a w chłodniejsze serwowałem ciepłą wersję napoju. To była moja pierwsza lekcja dostosowywania się do potrzeb klientów.
Przedsiębiorczość mam we krwi. Mój dziadek prowadził znaną w okolicy stolarnię, gdzie tworzył meble na zamówienie, a tata rozwinął rodzinny biznes o sieć sklepów meblowych. Obserwowanie ich codziennej pracy, pasji i determinacji ukształtowało moje podejście do biznesu. Pamiętam, jak dziadek mawiał:
W biznesie nie chodzi o to, by sprzedać raz. Chodzi o to, by klient wrócił z uśmiechem i polecił cię innym
Przez lata zrozumiałem, że największą satysfakcję daje mi nie tyle własny sukces, co możliwość pomagania innym w osiąganiu ich celów. Dlatego utworzyłem portal biznesowy Centrum Firm, gdzie dzielę się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami. Wierzę, że biznes to nie tylko liczby i strategie, ale przede wszystkim ludzie i relacje.
Po godzinach odnajduję spokój na górskich szlakach – to tam często przychodzą najlepsze pomysły biznesowe. A gdy nie wędrują po górach, eksperymentuję z różnymi metodami parzenia kawy – tak jak kiedyś z babciną lemoniadą. Bo w życiu, podobnie jak w biznesie, najważniejsze jest zachowanie ciekawości świata i nieustanne doskonalenie się.
Moja historia pokazuje, że czasem największe przedsięwzięcia zaczynają się od małego straganu z lemoniadą, a najważniejsze lekcje biznesowe można wynieść z rodzinnego domu. Dziś, prowadząc własne firmy, staram się przekazywać te wartości dalej, wierząc, że sukces w biznesie to maraton, nie sprint.